piątek, 2 listopada 2012

Bitwa: korektory z kulką Rival de Loop vs Garnier

Właściwie nie wiem skąd się wzięła moja fascynacja korektorami z chłodzącą kulką. Jako, że jestem ostrożna w testowaniu nowości, a dla mnie taka kulka nią niewątpliwe jest, rozpoczęłam od tańszych zawodników. Z obydwoma pomęczyłam się już wystarczająco, więc mogę Wam dziś pokazać kolejną bitwę. W poprzednich walczyły olejki (klik i klik).

Przedstawiam dzisiejszych zawodników, w narożniku (super) tani: Rival de Loop Concealer - roll-on pod oczy z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca (odcień natural).
W narożniku droższy: Garnier kofeinowy roll-on pod oczy z korektorem (odcień 1). 
No to zaczynamy:

Cena:
Rival de Loop cena około 10zł, ja kupiłam w promocji za 7,99zł. 
Garnier cena około 39zł, ja kupiłam w promocji za 30zł. 

Opakowanie: 
Rival de Loop plastik szorstki,
Garnier plastik gładki ;D























Kulka:
Rival de Loop kulka wyraźnie większa.
Garnier mniejsza kulka, w wyglądzie brak różnic.























Zapach:
Rival de Loop pudrowy, dziwny.
Garnier pudrowo-kwiatowy, przyjemny, trochę przebija alkohol.

Konsystencja: 
Rival de Loop wodnista, praktycznie zero krycia.
Garnier płynna, lekka, krycie średnie.































Skład:
Rival de Loop olej sezamowy, sok z aloesu, panthenol, kofeina.
Garnier na trzecim miejscu alkohol, z dobrych rzeczy ekstrakt z cytryny, kofeina.

Działanie:
Rival de Loop praktycznie żadne, jest tak płynny, że zapewnia, a raczej nie zapewnia krycia. Pomimo wielu dobroci w składzie nie działa też pielęgnacyjnie, pozostawia skórę pod oczami wysuszoną. 












Garnier kryje przyzwoicie, niestety nie zauważyłam działania pielęgnacyjnego. Wchodzi
w zmarszczki.











Werdykt: 
Wygrywa droższy, ale czy właściwie można mówić o wygranej. Żaden z nich mnie nie zachwyca, każdy ma wady, jednak tańszy ma jedną niewybaczalną, nie spełnia roli dla jakiej właściwie został stworzony, nie jest korektorem, nie jest także nawilżaczem, czym jest? Kulką do masażu, którą można wykorzystać z kremami lub po prostu innymi korektorami. Droższy natomiast jest bardzo drogą kulką do masażu z przyzwoitym kryciem, ale marnym działaniem pielęgnacyjnym.

Wniosek: ja idealnego korektora wciąż nie znalazłam, szczęśliwe te, które używać nie muszą:) 
A jak jest z Wami, musicie, czy nie musicie? Macie ulubieńca?

Ściskam:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

118 komentarzy:

  1. Ten alkohol w składzie Garniera wyparowuje po nałożeniu, więc nie trzeba się go obawiać :) Inna sprawa, że krycie ma faktycznie dość lekkie. A próbowałaś korektor Bourjois Healthy Mix? Krycie średnie, ale pod oczy w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie próbowałam, właśnie mam go na swojej liście, dobrze, że mi przypomniałaś o nim:)

      Usuń
    2. sama bardzo go lubię, więc polecam :)

      Usuń
    3. Ja też bardzo lubie mixa ale MACowy minerałek wymiata!

      Usuń
  2. Ja od ponad roku mam jednego ulubieńca i jest nim Dream Lumi Touch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech macałam go kiedyś, ale chyba był stary tester bo był bardzo gęsty i jakoś się nie skusiłam, zerknę jeszcze raz na niego:)

      Usuń
  3. a ja z innej baczki.. czy w polsc emozna kupic kolorowke rival de loop?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie widziałam, a co fajna jest?

      Usuń
    2. W Polsce ich kolorówka jest niedostępna.

      Usuń
    3. Kupilam ich eyeliner i jest bardzo fajny. I powoli sie konczy i tak mysle wlasnie czy go kupie w rossmann czy z niemiec przycholowac.

      Usuń
    4. no to z Niemiec musisz, a swoją drogą może do nas też kiedyś ich kolorówka zawita:)

      Usuń
  4. no i rozwiałaś moją ciekawość, wątpliwości i ewentualne chęci zakupu ;) Chwała Ci za to - daruję sobie oba! Moimi ulubieńcami są Bourjois Healthy Mix i Mac Pro Longwear - oba świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D no chyba, że chciałabyś tanią kulkę do masażu, to Rival się nadaje idealnie;D

      Usuń
  5. Czyli tak jak u mnie poszukiwań ciąg dalszy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak, chyba teraz tego burżuja spróbuję skoro dziewczyny chwalą:)

      Usuń
  6. dostałam garniera od Hexx, niestety trochę mnie wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety mnie też, gdyby choć trochę pielęgnował byłby do przyjęcia;)

      Usuń
  7. uuu fatalny duet w takim razie :) nie używam niestety i nie mogę Ci polecić sensownego korektora - moje wszystkie raczej są prewencyjne na niespodzianki więc delikatnej skórce pod oczami robią krzywdę, ale Hexxana niedawno recenzowała tutaj : http://www.1001pasji.com/2012/10/odkrycie-roku-2012-collection-2000.html - szukałam tych korektorów w pepco bo ponoć ktoś tam widział, ale niestety nie było w Dekadzie, zobaczę jeszcze w Ireland pod koniec miesiąca - więc jak będą i byś chciała to Ci kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam o tej recenzji Hexx, ale nie Renja nie będę Ci robić kłopotu z zakupem, kiedyś sobie kupię, dla spróbowania, ale korektor idealny powinien też pielęgnować, a tamten raczej tylko tuszuje chyba;) Zresztą moja lista korektorów jest długa, mam jeszcze kilka do zakupu;)

      Usuń
  8. Dziś właśnie oglądałam Garniera i zastanawiałam się czy go sobie nie nabyć.O jak to dobrze czasem silną wolę wykazać, zaprzeć się i pokusie nie ulec. Moje ulubione korektory to Solmon Concealer Siknfood i Tuche Eclat YSL. Oba polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze, że nie kupiłaś, Touche Eclat dużo lepszy;) Salmona kiedyś bardzo chciałam, ale miał tak sprzeczne recenzje, że w końcu odpuściłam, nie nakręcaj mnie znowu na niego;D

      Usuń
    2. Ale chyba muszę bo jest naprawdę świetny:) Ja mam go już 1,5 roku i szczerze powiem, że nie stracił nic ze swojej wartości. Dalej dobrze się nakłada, nie zbiera w zmarchach, nie roluje, ładnie stapia ze skórą.Touche Eclat ma tylko pół roku ważności i nie da się go zużyć w tym ciągu 6 miesięcy, a po tym czasie jego jakość znacznie spada.

      Usuń
    3. grrr no i mnie nakręciłaś;D

      Usuń
  9. Miałam kiedyś ten korektor z Garniera i naprawdę nie był zły. Ale zdecydowanie są lepsze na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zły nie jest, bitwę wygrał, ale właśnie, na pewno są lepsze;)

      Usuń
  10. Nigdy nie mialam korektora z kulka :P Ja używam Missha Under Eye Brigntener i MUFE Full Cover jak dla mnie najlepsze korektory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo Missha też na mojej liście;)

      Usuń
    2. hy hy Moja Missha będzie wkrótce w drodze do mnie. ;D

      Usuń
    3. hy hy znowu będziesz kusić:>

      Usuń
  11. JA używam tego tańszego, przypadkiem natrafiłam na niego w Ross, jak da sie go troszke wiecej to nie jest zle :) Mi nie wysusza skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie nawet jak więcej dam to nie działa, wsiąka w skórę i nic:(

      Usuń
  12. Ja używam Max Factor Pan Stik - solidny i kryjący wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Garnier towarzyszył mi przez jakiś czas.
    Z wysuszaniem jakoś sobie radziłam ale trafiłam na Collection 2000 i stwierdzam, że to mój nr 1 jak nie hit 2012 :)

    Jeżeli będziesz miała okazję to polecam zakup korektora z Rival De Loop Natural Concealer Touch, jakiś czas pisałam o nim u siebie. Dostępny w DE ale warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak trafiłam właśnie na twoją recenzję ostatnio, jak szukałam ceny tego, którego opisałam;) ach kusisz tym 2000:D

      Usuń
  14. Ja bez korektora wyglądam tragicznie:D ale też ideału jeszcze nie znalazłam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam żadnego z tych co przedstawiłaś :) W sumie, to obywam się bez korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  16. musimy :) ale nie mamy ulubieńca, niestety. poszukiwania trwają.
    chciałabym spróbowac sławnego korektora bobbi brown oraz dior nude pod oczy. ale jak mi nie podpasują, a to jest bardzo możliwe, to kupa forsy w błoto. opinie sa bardzo podzielone i trudno znalezc zloty srodek. dobrze ze wspomnialas o garnier bo w tygodniu trzymalam w ręku ;D ale stwierdzilam ze nie czytalam zbytnio o nim wiec odlozylam. uff!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a który BB masz na myśli, bo ja mam ten podstawowy concealer i taki sobie jest, do twarzy fajny, ale pod oczy za ciężki. Diorek też mnie kusi, clarins podobno też jest fajny ten w pisaku, ech i masa innych do przetestowania;D

      Usuń
  17. mnie jakos te korektory nie przekonuja , nie wiem dlaczego jakos tak nie mam do nich przekonania , ale moze warto bedzie kiedys sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te sobie raczej możesz odpuścić, chyba, że chcesz kulkę masującą, to polecam;)

      Usuń
  18. podobno ten z sephory rozświetlający jest dobry ;) w glamour jest kupon na zniżkę -20% na produkty sephory także jest okazja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie wiedziałam o tej zniżce, dzięki;)

      Usuń
  19. Niestety ale muszę używać. Nie znalazłam jednak takiego, który mi by odpowiadał a teraz już wiem, że nie będzie to żaden z tych które testowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczuwałam, że te kosmetyki nie są zbyt rewelacyjne. Mam b.wrażliwe oczy i dlatego bałam się, że korektory w kulce jeszcze bardziej je podrażnią. Z drugiej strony, mam potrzebą zamaskowania pewnych niedoskonałości koło oczu... Nic to, poczekam aż wynajdą coś dobrego, póki co zadowolę się podkładem, bużka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kulka jest fajna do porannego masażu, sama działa bardzo fajnie, także pomysł niby dobry;)

      Usuń
  21. Miałam korektor RdL - zupełnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no szkoda, bo po składzie spodziewałam się czegoś lepszego.

      Usuń
  22. ja korektora strikte pod oczy nie musze kochana!:)
    Gott sei dank!

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś ten z Garniera i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech zły nie jest, moje zmarchy jednak wymagają więcej widocznie;)

      Usuń
  24. ja gdzies nie moge sie przekonac do tych produktow bo za duze te kulki sa do moich oczów... ale Smyrgotka uzywa garniera i lubi go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt kulki są duże i jak chce się dłużej pomasować to korektora wylewa się tyle, że na całą twarz wystarczy;)

      Usuń
  25. Bardzo przydatne porównanie. Zastanawiałam się, czy kupić ten z RdL, ale chyba sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję bardzo;) jeżeli masz ochotę na korektor, to spokojnie możesz sobie odpuścić, ale jeżeli chcesz tanią kulkę do masażu, to można się skusić;)

      Usuń
  26. Mam garniera, faktycznie ładnie kryje ale nic po za tym.jestem tym faktem rozczarowana bo chciałabym odrobinę nawilżenia w tym produkcie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też bym chciała, wtedy byłby całkiem fajny.

      Usuń
  27. Mam tego Garniera i z krycia jestem nawet zadowolona, ale drażni mnie ten alkohol w składzie. Pielęgnacji zero, więc nie kupie go ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  28. jak juz wiesz u mnie narazie wygrywa kółko korektorów z Kryolan'a i poki co nie zmieniam na nic innego;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uhhh... Takim korektorom mówię zdecydowane nie. Te które mają metalowe końcówki ze specjalnie przygotowanej stali jednocześnie masują, ale poziom krycia jest bardzo różny. Nie jestem do nich przekonana. U mnie potrzeba czasem jest, czasem nie ma. Jak wyglądam jak pół d..py zza krzaka, bo nie śpię przez tydzień wtedy zbawia mnie kółko kamuflaży z Kryolana - 100& krycia. Natomiast przy lżejszych stanach od 2 lat używam Deborah AGE reset - bardzo fajny korektor średnio kryjący z właściwościami przeciwzmarszczkowymi :-) Oba produkty nie są jakoś dramatycznie drogie, ale za to baaaardzo wydajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu age reset brzmi świetnie:D idę szukać o nim więcej informacji:]

      Usuń
  30. Ja czekam za mineralnym korektorem Bell w płynie.
    Same dobre rzeczy o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to chętnie przeczytam recenzje u Ciebie:]

      Usuń
  31. Melduje, że jestem żyję i dzisiaj odpalam agregaty :D Wiesz co, ja w ogóle nie przepadam za tymi kulkowymi korektorami... moja kuzynka miała tego garniera, kilka razy go użyłam z czystej ciekawości, a jak to się czasem powiada, ciekawość to pierwszy stopień do piekła więc domyślasz się pewnie jak to się skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nareszcie:D
      sama kulka jest fajna, ale w połączeniu z korektorem niestety jakoś nie wypala;)

      Usuń
    2. a widziałaś tą kulkę wibrującą z avonu do oczu?:D a raczej pod oczy?:D niezły bajer, hahaha :D I to jeszcze ba baterie!

      Usuń
    3. nie wiedziałam! żartujesz wibrator do oczu? świat się kończy;D

      Usuń
  32. W takim razie dobrze, ze sie nie skusialm na zaden z nich :P

    OdpowiedzUsuń
  33. ja na szczęście póki co nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie używałam żadnego z nich. Swojego idealnego korektora też jeszcze nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie miałam korektora w kulce, a po Twoich recenzjach taki stan rzeczy pewnie zostanie :) Ogólnie z korektorami ciężko jest, ja jeszcze nie trafiłam na swój ideał.

    OdpowiedzUsuń
  36. ja używam z miss sporty , koszt 11 zł , krycie idealne!!!!! wypróbuj koniecznie:)


    zapraszam do mnie w wolnej chwili , może znajdziesz coś co Cię zaciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja powinnam, ale muszę opanować tę sztukę, bo zazwyczaj jakieś dziwactwa mi wychodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakieś plamy i nierówności ;) A w ogóle to zostałaś otagowana :) Zapraszam do mnie po więcej szczegółów :)

      Usuń
  38. niestety nie mam jeszcze ulubieńca wśród tej grupy kosmetyków, ae jeśli znajdziesz coś lepszego niż prezentowane tu dwa produkty, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wydaje mi się, że korektor jest jedynym kosmetykiem, gdzie cena zawsze decyduje o jakości... Nigdy nie stosowałam tych z kulką. Póki co moim ulubionym jest korektor pod oczy z Make Up Atelier Paris. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, choć podobno są tanie perełki;)

      Usuń
  40. Jakoś nie mogę się przekonać do takiego rodzaju korektora. Teraz dzięki Tobie wiem, że w nic takiego nie zainwestuję. Sama niedawno odkryłam essence z pędzelkiem, który krycie ma średnie, ale jest przyjemny, natomiast to walki z moimi worami pod oczami podjął się fluid dermacol. Pielęgnacja żadna, trzeba go nakładać delikatnie, ale krycie lepsze niż wszystko inne. Niestety potrafi się zbierać w załamaniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerknę na ten essence, a fluid dermacol to ten klasyczny, czy coś lżejszego wypuścili?

      Usuń
    2. klasyczny (podobno jest też korektor, ale nie wiem jak on działa)

      Usuń
  41. Odpisałam na Twój komentarz ;P Mam nadzieję, że wytrwasz.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kiedyś mnie oba ciekawiły ale właśnie spodziewałam się braku krycia niestety. Ale wiem, że są osoby, które ten droższy bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń
  43. Zostałaś nominowana do zabawy Liebster Blog: http://moja-mala-graciarnia.blogspot.com/2012/11/odpowiedz-na-nominacje-liebster-blog.html

    Serdecznie zapraszam do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajny post :) Korektory w kulce mnie nie kreca, ale milo sie czytalo taka ciekawa recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. muszę, oczywiście, że muszę używać korektora :(
    w sumie nie pamiętam jakiego teraz używam, wiem, że jest w sztyfcie.
    Jakaś firma na C. nie pamiętam ; ((
    ale kryje całkiem nieźle :>

    obserwuję i komentuję Twojego bloga, miło by było, gdybyś zrobła to samo. ;*
    http://tomodachi74.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. ciekawa jestem, który inspirował się którym jeśli chodzi o opakowanie ;)
    zapraszam do tagu :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Zostałaś przeze mnie otagowana :) http://liliannakim.blogspot.com/2012/11/tag-kosmetyczne-marzenia.html

    OdpowiedzUsuń
  48. Witaj! zostałaś przeze mnie oTagowana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. ja od kilku miesiecy zakochana w Mac Pro longweaer :)
    ps.nominowalam Cie do taga :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Zapraszam na konkurs. Według mnie świetna nagroda. http://nolitees.blogspot.com/2012/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  51. puk puk, Pani Psor! Jest Pani tam?:D

    OdpowiedzUsuń
  52. chciałabym Ci doradzić ale niestety ja mam co miesiąc inny i nie ma szału ogólnie

    OdpowiedzUsuń
  53. rzadko używam korektora, tylko na specjalne wyjścia. Jedyny jaki posiadam to HM z Bourjois i spisuje się on całkiem nie źle :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Beauty wracaj !!! chlip,chlip ... :(

    OdpowiedzUsuń
  55. Używam korektora z essence w pędzelku, jest to mój pierwszy produkt do maskowania cieni i jestem z niego zadowolona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie już któraś osoba o nim pisze, muszę zerknąć:)

      Usuń
  56. Nie miałam żadnego, ale moja mam lubi ten produkt Garniera :)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for your time:)