Zawsze pilnie śledzę na innych blogach kosmetyki, które dostępne są w UK. Przezorny zakupoholik wcześnie programuje swój mózg na pożądane produkty. Ze mną jest ciężko, zazwyczaj zapominam, co chciałam, albo daję się ponieść chwili. Tym razem dałam radę, mocno miałam wryte Burt's Bees, BarryM, Sleek, Real techniques czy Tangle Teezer, wszystko co chciałam - obadałam, a oto co ze mną wróciło:)
Na cóż najbardziej kusił Boots, także wizualnie i tam też dostałam wszystko, co chciałam.
Zestaw Lancome z tuszem Hypnose Star, nie mogłam uwierzyć, gdy zobaczyłam przecenę na 13£. Póki co, tuszu nie wolno mi tknąć, dopóki nie wykończę innych. Już zacieram rączki, bo klasyczny Hypnose bardzo lubiłam.
Dwa nowe masełka Revlon Colorburst. Z lewej kolor 080 Strawberry Shortcake, piękny, na zdjęciu jeszcze nie śmigany. Po prawej 025 Peach Parfait. Dobrze, że wytrzymałam z zakupem do końca pobytu, bo udało mi się trafić na przecenę z 8£ na 5£.
Dokupiłam też sobie podróżną wersję TT, muszę przyznać, że jest bardziej poręczna niż tradycyjna. Jeżeli dobrze pamiętam, to cena w Bootsie to około 12£.
Mój pierwszy Pędzel RT, jak widać brudny, dziś używany. Miałam jeszcze ochotę na duży do pudru i mniejszy do różu, ale niestety nie były dostępne. Cena ok. 10£.
Wreszcie dorwałam to zachwalane masełko do skórek od Burt's Bees. Muszę przyznać, że mi się spodobało i dokupiłam jeszcze jedno, ale o tym później. Cena 6£.
Lakier BarryM kupiłam z myślą o przyjaciółce, lubi takie kolory i błyskotki, cena 3£.
To by było na tyle zakupów prosto z Londynu, jak widać nie ma tego zbyt dużo, ale wszystkie rzeczy mnie bardzo cieszą i na pewno będą mocno eksploatowane;) To jeszcze nie koniec, tuż po Nowym Roku korzystając z wyprzedaży na stronie feelunique.com, kupiłam 3 drobiazgi. Przyjechały z UK, więc jak najbardziej pasują do tego posta.
bareMinerals Balance&Boost Beauty Duo, pędzelek plus puder mineralny. Skusiły mnie pozytywne opinie i brzoskwiniowe zabarwienie pudru, cena w promocji 17£.
Balsam Figs&ROUGE, który kusił z Waszych blogów od dawna. Wprawdzie chciałam inny smak, ale rozchodziły się jak ciepłe bułeczki i tylko ten się dla mnie ostał. Cena 3£.
Zestaw Burt's Bees, zawiera masełko do skórek oraz balsam do ust. Z tego jestem chyba najbardziej zadowolona, ponieważ kosztował niecałe 5£, a wcześniej w Bootsie za samo masełko zapłaciłam więcej. Będzie na zapas, albo...
Uff bardzo długi post wyszedł, jeszcze pokaże zdobycze ubraniowe i torebkowe hyhy, niech tylko jakieś sensowne światło się pojawi;)
ooo, moje masełka Revlon :>
OdpowiedzUsuńpędzelek RT też chętnie bym przygarnęła :>
hehe:>
Usuńzakupy świetne! a promocja z lancome mega czemu ja nie trafiłam grau!:D
OdpowiedzUsuń:D dobrze, że wcześniej się nie skusiłam w innym sklepie na 17 funtów;D
Usuńnajbardziej zazdroszczę maseł do ust z Revlona :D
OdpowiedzUsuńbardzo je lubię:)
Usuńale fajne zakupy :)
OdpowiedzUsuńna ten krem do skórek i balsam z burt's bees też bym się z chęcią skusiła :)
balsam jeszcze nie otwarty, a kusi strasznie;D
UsuńPorządne zakupy :) Ja też bym chciała bardziej "mobilną" wersję TT na moje skudlone włosy ;)
OdpowiedzUsuńmobilna jest świetna i mam wrażenie, że igiełki są jakieś takie mocniejsze:)
Usuńnivea malinowa jest swietna ;) a zakupów to tylko pozazdoscic :p :D na iherbie ostatnio paczałam RT Core Collection...should I or should I not ... ;D
OdpowiedzUsuńteż mnie kusił ten komplet, ale sama nie wiem, chyba lepsze są te sprzedawane pojedynczo. jakby co to odkryłam RT na lookfantastic i przesyłka jest darmowa, plus ciągle jakieś promo mają, więc nie wiem, czy nie wyjdzie taniej niż na Iherb. http://www.lookfantastic.com/real-techniques-core-collection-kit-face/10644478.html
Usuńdobrze, że trafiłam na ten post, bo w przyszłym miesiącu się wybieram do Londynu:) więc teraz mogę poszerzyć moją zakupową listę:D
OdpowiedzUsuńhehe tylko pamiętaj jeszcze o soap&glory bo akurat nie trafiłam na żadną promocję i w końcu nic nie kupiłam;)
Usuńsuper zakupy.wszystko przydatne zadne fsiu-bziu. bardzoe tresciwe. calkiem na moj gust;)
OdpowiedzUsuńhihi cieszę się, tez tak uważam;D
UsuńZakupy super :) Bardzo lubię robić je w Boots, często ciekawe promocje/obniżki i nie tylko. Dużo bardziej mnie przekonuje niż Superdrug.
OdpowiedzUsuńKilka rzeczy z Twojej prezentacji lubię ale do Burt's Bees nie mogę się przekonać. Każdy zakup kończył się wtopą...
Będę wypatrywać recenzji :)
Też wolę Bootsa, jeszcze te duże, to w ogóle bajka:)można nie wychodzić;)
UsuńWłaśnie z BB to są podzielone opinie, ale balsamy raczej mają dobre opinie, no nic sprawdzę na sobie:)
Na BB miałam ogromne parcie dawno temu, ściągałam ze Stanów pierwsze zakupy. No i nie były za bardzo udane. Później w UK już na spokojnie. Może akurat Tobie będą odpowiadać i będziesz zadowolona :)
UsuńBootsa lubię w każdej postaci, choć akurat pod domem mam małego, ale i tak lubię tam chodzić. Panuje tam niesamowity spokój :D
no tak, spokój podczas zakupów jak najbardziej wskazany:)
UsuńTez skusiłam sie na zestaw Burt's and Bees :) i na pedzelki RT :) moje lupy z USA lecą ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę bycia w drogerii na żywo :)
a też z feela? czy z innej strony?:)
Usuńaaa doczytałam, że z USA:D
Usuńbardzo udane zakupy muszę przyznać :)
OdpowiedzUsuńa dziękuję, prawie wszystko co chciałam;)
UsuńMalina mnie tak kusi, ale za dużo mam już mazideł do ust :((
OdpowiedzUsuńA Boots to na Oxford??
ten na zdjęciu tak:]
UsuńTak myślałam :D
UsuńOjej Boots... :( torturujesz mnie tymi zdjęciami... Zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńtrafiłaś na świetne promocje! jak ja byłam też mi się udało, bo wszystkie produkty do makijażu były 3 za 2 ;)
OdpowiedzUsuńno ja właśnie na ta promo się nie załapałam;)
UsuńGratuluję udanych zakupów. :] Wszystko wygląda bardzo fajnie.
OdpowiedzUsuńpyndzelek!! :D
ps. A ja się z Revlonem nie polubiłam...
ps2. poka poka torebki! :D
ps2. to jest jedna torba, ale wielka więc jak za dwie, pewnie dlatego tak mi się napisało;)
Usuńehh już myślałam, że zaszalałaś na maxa ;]
Usuńnie, nie, bagaż mnie ograniczał;D
Usuńaaaa, pozazdrościć!:D
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tych zakupów :( Szczególnie szczotki ;(
OdpowiedzUsuńczemu takie smutne buźki, szczotę można kupić przez internet, nawet taniej ostatnio była na feelunique;)
UsuńPodoba mi się masełko Peach Parfait. Kusi mnie kompaktowy TT, bo zabieranie klasycznego w podróże to kłopotliwa operacja :)
OdpowiedzUsuńja klasyczną bałam się brać, żeby się igiełki nie pogięły, kompaktowa jest super wygodna i dużo mniejsza:)
UsuńFajne zakupy :)
OdpowiedzUsuńmam identyczna mini wersje TT i jestem z niej bardzo zadowolona.
Super zbiorek:) zazdroszczę wypadu do Ldn;)
OdpowiedzUsuńfajne zakupy :) zazdroszcze maselek Revlon i pedzla RT :)
OdpowiedzUsuńJak widać, opłaca się korzystać z londyńskich wyprzedaży:) Różnice w cenach są dość znaczne, co zdecydowanie zachęca do zakupów;) Podoba mi się opakowanie tuszu Lancome;)
OdpowiedzUsuńtak, różnice w cenach są ogromne, choć teraz można trafić lepsze przez internet;)
UsuńTT, pędzel i Revlon mogłyby należeć do mnie, bez dwóch zdań.
OdpowiedzUsuńwiesz co jeśli o mnie chodzi to robię plany a i tak wychodzę z czymś innym. np. poszłam po Hoolę wyszłam z Sugarbomb bo jednak lepiej w niej wyglądałam. Miałam ochotę na panterkową lub czarną panterkę z Helenki i wyszłam z pytonem bo stwierdziłam, że jednak podejmę wyzwanie okiełznania szczoteczki :P
OdpowiedzUsuńhehe kobieta zmienną jest;)
UsuńZazdroszcze....chyba wszystkiego! A masleka Revlona i Burt's bees kiedys wyprobuje!
OdpowiedzUsuńMoze jakas recenzja za jakis czas? :)
myślę, że zrobię recenzję zbiorczą wszystkich nowych produktów do ust:)
UsuńTo dopiero zakupy! Chętnie bym przygarnęła tusz Hypnose :)
OdpowiedzUsuńczaję się właśnie na to masełko z Burt's Bees :)
OdpowiedzUsuńjestem go bardzo ciekawa, jeszcze nie otworzyłam;)
UsuńRevlonowskie masełka mnie kuszą :)
OdpowiedzUsuńTT również mam - tylko, że w panterkę.
panterka jest super:)
UsuńAle Ci zazdroszczę tych zakupów! Czekam na relację ubraniowo-torebkową :)
OdpowiedzUsuńzadroszcze;) świetne zakupy:)
OdpowiedzUsuńŚwietne zakupy, mam ochotę na Burt's Bees :)
OdpowiedzUsuńdam znać, czy warto;)
Usuńteż pamiętam, że przed wyjazdem risercz musiał być zrobiony. Mimo to plany swoją, a spontaniczne zakupy swoją drogą :)
OdpowiedzUsuńhehe no tak:)
UsuńBardzo proszę o zdjęcia na ustach Revlona Lip Butterów XD Poza tym, bardzo fajne zakupy Cy wyszły :-) Nie narzekaj na zakupoholizm, trzeba mieć jakieś egoistyczne radości w życiu ;-)
OdpowiedzUsuńteż tak myślę:) ok, obiecuję zdjęcia:)
Usuńjestem bardzo ciekawa tego masełka do skórek - sporo dobrego o nim czytałam :) no i super zestaw z lancome, serdecznie ci zazdroszczę! a lakier jest po prostu świetny - uwielbiam czerń z drobinkami.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
masełko rzeczywiście jest przyjemne, ale jeszcze poużywam, żeby napisać coś więcej:)
Usuńsię obkupiłaś widzę :) TT też mam, ale normalną wersję, choć kusi mnie ta podróżna, byłaby idealna na moje częste wyjazdy do PL :D
OdpowiedzUsuńoj tak na wyjazdy idealna:)
UsuńWidze, że udane zakupy.... Ja jako lakieromaniaczka i szminkoholiczka jestem najbardziej zachwycona lakierem i pomadka:)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńSpodziewałam się większych zakupów ;) kilku rzeczy Ci jednak zazdroszczę i dopisuję do mojej listy muszmieciów :)
OdpowiedzUsuńmuszmieciów:D fajne:)
UsuńSwietne zakupy, widze ze chwytasz po marki, ktore ja bardzo lubie. Wiele z tych kosmetykow rowniez posiadam ;) a zazdroszcze hypnose juz go kupuje od kilku miesiecy i kupic nie moge ;)
OdpowiedzUsuńmoże jeszcze jest dostępny w tej promocji w Bootsie:]
UsuńNiezłe łupy, co do nivea malinowa,
OdpowiedzUsuńjak tak zachwalacie to się chyba skuszę,
ale jak zdenkuję słoiczek Tisane :-D
o Tisane klasyka, też lubię do niego wracać:D
UsuńJakie cudeńka! Przygarnęłabym wszystko prócz TT. Jestem z tej szczotki tak niezadowolona, że sama jestem w szoku ;).
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
M
ojej jak to jest możliwe, chyba jesteś pierwsza w blogosferze;D chętnie przeczytam Twoją anty recenzję:)
UsuńJestem w mniejszości, a raczej moje włosy. Recenzja pewnie się pojawi :D.
Usuńojej! wszystko bym z przyjemnością przygarnęła i każdego dnia jest mi smutno że u nas w PL nie ma takich przecen
OdpowiedzUsuńzgadzam się, nasze przeceny są żałosne, przykro:(
UsuńZaszalałaś z tymi zakupami! Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o zestawie Lancome :)
OdpowiedzUsuńoj tam od razu zaszalałaś;D
UsuńŚwietne zakupy. Napisz koniecznie jak spisuje się tusz Lancome. Ze zwykłej Hypnose byłam bardzo zadowolona, a ta mnie okropnie kusi :)
OdpowiedzUsuńja miałam podobnie, zwykłą hypnose uwielbiam, zobaczymy, czy ta dorówna:}
UsuńUkradłabym Ci zdecydowanie TT i BB do skórek- uwielbiam ich masełko usmierzajace ból
OdpowiedzUsuńooo o takim masełku jeszcze nie słyszałam:)
UsuńMoja koleżanka ma TT i z zazdrością zawsze na nie patrzę :) Chętnie przygarnęłabym do siebie, ale trochę szkoda mi pieniędzy :)
OdpowiedzUsuńno właśnie zawsze szkoda pieniędzy, a w sumie jak się ją już kupi to się nie żałuje;)
Usuńświetne nowości !:))
OdpowiedzUsuń:)
Usuńmam lub mialam poprzednio, dokladnie te same rzeczy/produkty, oprocz bareMinerals i maselka Nivea :P
OdpowiedzUsuńoj masełko Nivea musisz nadrobić koniecznie:D
Usuńwow, swietne zakupy!!!
OdpowiedzUsuń;)
dziękuję:)
Usuńświetne zakupy
OdpowiedzUsuń:)
UsuńZostałaś otagowana :)
OdpowiedzUsuńhttp://zanka-pl.blogspot.nl/2013/01/the-versatile-blogger-tag.html
Burt's Bees mam i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńWow ,TT w komakcie i Wanilia z Cherry-Dziękuję za słowa które napisałaś w poście u truskawczki.
OdpowiedzUsuńTruskaweczki
OdpowiedzUsuńZazdroszczę zestawy z Lancome :) Normalna cena mnie przeraża :)
OdpowiedzUsuńale super zakupy:) już się nie mogę doczekać mojego wyjazdu w marcu też się planuję obłowić:D
OdpowiedzUsuń